Recabling: Canare Starquad l-4e5c (żółty) i Audeze LCD2

Do zmiany przewodu w LCD2 skłoniły mnie 3 rzeczy: delikatne, łatwozginalne połączenie fabrycznego przewodu z wtyczką przy muszlach, które nie wzbudziło mojego zaufania, ciekawość i zwyczajna potrzeba skrócenia.

Z kablami to jest tak że o ile nie są to jakieś zupełne słabiaki z chińskich urządzeń za 30.00 PLN, to większość jest wykonana z miedzi dobrej jakości i przeciętnemu użytkownikowi zapewnią wystarczającą jakość. Jeśli jednak zaczynamy szukać w dźwięku dodanej wartości to temat z kablami nie ma końca. Począwszy od kabli sygnałowych, ethernetowych, USB aż do sieciowych. O ile materiałowo, jak wspominałem, nie da się już wiele więcej ugrać, bo miedzi czystszej niż sama miedź nie ma (srebra też) to pozostaje więc kwestia geometrii przewodów, izolatorów, standardów przyłączeń, aż wreszcie długości. Wszystkie czynniki wpływają bardziej lub mniej i niosą zmiany. Ale tak jak tutaj stoję, nie podpiszę się pod tym, że te zmiany są zawsze i bezwzględnie dla wszystkich lepsze. Te zmiany są relatywne. Zależą od systemu i oczekiwań, względnie upodobań. Skrajny przykład upodobań to fetysz na niewygodne twarde kable których nie da się nijak ułożyć. Ale są tacy dla których właśnie ten stan rzeczy świadczy o wybitnej jakości. I nie nam to oceniać. Tak samo jak nie nam oceniać niekonwencjonalne metody lecznicze. Ważne, że działa to na zainteresowanego.

Canare który wybrałem do swojego recablingu to przewód mikrofonowy. Zależało mi na konkretnej konfiguracji żył, a chciałem aby nie był zbyt gruby i sztywny jednocześnie. Nie chciałem też zalatać warkocza, bo wiedza jak to zrobić bez szkody dla sygnału to obszary wiedzy jeszcze mi odległe. Wtyk to Amphenol mini jack. Tutaj ważny był dla mnie kołnierz (na łączeniu trzpienia i korpusu) umożliwiający podłączenie wtyczki do małych urządzeń które są w futerałach i dodatkowy dystans około 1mm pomaga we wkładaniu wtyczki do gniazda takiego mobilnego playera lub telefonu. Wtyki przy muszlach to Rean, tutaj wybór został podjęty w oparciu o gumową końcówkę (po stronie przeciwnej od gniazda) wtyku która jest dość elastyczna i akceptuje różne grubości przewodów. Ładnie dopasowuje się do przewodu i te cechę wizualno funkcjonalną sobie chwalę.

Jak gra ten kabelek? Względem oryginału Audeze jest on delikatnie bardziej otwarty. Góra jest bardziej swobodna. Wysokie tony nie mają lekkiego nalotu patyny, który jest z fabrycznym kablem. Jest to kabel, który dół czyni bardziej sprężystym. Bass zyskuje lepszą kontrolę zjawisk w tym paśmie. Są one bardziej autonomiczne. Poprawia się całościowa separacja. Nie śmiem pisać, że ten kabel jest lepszy niż oryginał. Jest inny. Fanom szkoły Audeze może się nie spodobać bo ‚normalizuje’ nieco brzmienie. Mnie się spodobał. Zmiany które wprowadza są subtelne. Nie psuje dźwięku. Ale dla fanów lepkiego basu proponuję poszukać czegoś innego. Tutaj zyskujemy otwarcie dźwięku i to jest główna całościowa konkluzja. Z uwag technicznych- ekranowanie zostało pominięte w montażu.

Na sam koniec musze powiedzieć że ten przewód jest bardzo wygodny w użytkowaniu.

1c 2cIMG_8757-1024x1024

Dodaj komentarz