Recenzja słuchawek dokanałowych Final Audio Design F7200

Japońska marka FAD przyzwyczaiła nas niejako do wysokiej klasy designu i innowacyjności. Równolegle z modelem LAB2 – pierwszymi drukowanymi z pyłu metalowego dokanałówkami, powstały modele serii F (7200,4100 i 3100). To dwie przełomowe linie produktów. O ile LAB2 posiada przetwornik dynamiczny i skupia uwagę głównie przez innowacyjną technologię wykonania obudowy, o tyle seria F to majstersztyk miniaturyzacji i praktycyzmu. Nowoczesności w modelu F7200 towarzyszy jednak bardzo dobry dźwięk, wrażenia z tego jak go odbieram opiszę poniżej.

Design i ergonomia:

Rynek słuchawek dokanałowych jest bardzo rozwinięty. Wybór modeli praktycznie nieograniczony i nie ma chyba na świecie osoby która byłaby w stanie podać nazwy wszystkich producentów tego segmentu. Konkurencja jest coraz silniejsza i tylko marki wkładające duże zaangażowanie w finalny produkt mają szansę znaleźć się na przodzie peletonu. Poza jakością brzmienia bardzo ważna jest też trwałość, ergonomiczny design, wyposażenie i to czy konstrukcja jest uniwersalna – umożliwia modyfikacje. Modeli spełniających te surowe kryteria nie ma już aż tak wiele. Czuły audiofilski światek przesiewa bardzo skrupulatnie rynek i na olimp zaprasza tylko nielicznych. Dodatkowo specyfika każdego rynku w poszczególnych krajach posiada swoje dodatkowe kryteria oceny. Wszystko to po trosze przyczynia się do większego lub mniejszego sukcesu danego modelu. Wyjściowo FAD F7200 spełniają wszystkie surowe formalne wymogi…

Słuchawki będące przedmiotem recenzji były projektowane z naciskiem na skonstruowanie możliwie najmniejszych korpusów dla przetworników armaturowych. W efekcie udało się producentowi uzyskać bardzo niewielki gabaryt; tulejka korpusu ma zaledwie 5,5 mm średnicy. Model F7200 wykończony jest w chromie i posiada w standardzie odpinany kabel (miedź pokryta srebrem).  Dzięki tej funkcjonalności możliwe jest łatwiejsze dopasowywanie brzmienia dzięki zastosowaniu przewodów o różnej konstrukcji i składzie materiałowym. Dodatkowo kiedy przewód ulegnie uszkodzeniu, sami możemy dokonać jego wymiany bez potrzeby kontaktu z serwisem. W komplecie poza słuchawkami otrzymujemy bardzo ergonomiczne silikonowe etui, które bardzo polubiłem od samego początku, silikonowe oraz piankowe tipsy w różnych rozmiarach a także prowadnice do przewodów umożliwiające pewniejsze założenie słuchawek za uchem i przeźroczyste osłony korpusów.

Słuchawki są wygodne, dobrze lokują się w moich małżowinach i pod tym względem są zdecydowanie w czołówce. Dzięki możliwości przesuwania tipsów po korpusie możemy regulować ilość niskich tonów, to niewątpliwa zaleta ponieważ realizuje się to w bardzo prosty sposób i nie wymaga zmiany filtrów etc…  Przewód dostarczony w zestawie  jest dość solidny i giętki więc wespół z małym gabarytem samych słuchawek mamy zestaw bardzo kompaktowy.

img_9266

Brzmienie:

Całościowo…

Choć wygląd modeli F7200 jest bardzo surowy i techniczny to bez dwóch zdań są to słuchawki o romantycznej naturze. Słuchawki które pokazują dźwięk w sposób barwny, nasycony i muzykalny. Sposób w jaki zostały zestrojone od razu pokazuje że o model audiofilski, skupiający się na emocjach i kolorze. To co się z nich wydobywa to muzyczny pejzaż a nie notatka z konsolety realizatora. Nie mamy tutaj popisywania się wysokimi tonami ani basem. Mamy spójny przekaz, kompetentny na wszystkich poziomach ale okraszony lekkim złagodzeniem. Nie jest to złagodzenie w stylu Audéo, jedwabne, słodkie i czasem nienaturalne. Tutaj jest ono w niezbędnym minimalnym zakresie aby przekaz stał się zhumanizowany i lepiej przyswajalny niż fuzja technicznie perfekcyjnie wycyzelowanych dźwięków ale bez muzyki jako takiej. Model F7200 od samego początku gra. Dźwięk ma właściwy ciężar i perspektywę. Nie znajdziemy tutaj jednak neutralności, obiektywizmu i hiper detaliczności. Jeśli szukamy tych cech to ten model jest nie dla nas. Tutaj mamy słuchawki o konkretnym charakterze. Ciekawe w odbiorze ale zdecydowanie posiadające swoją stylistykę. Stylistykę brzmienia FAD, przejawiającą się w różny sposób i z różnym nasileniem we wszystkich modelach tej firmy.

I bardziej technicznym okiem…

Tony wysokie. Tak jak wspominałem we wcześniejszym akapicie nie mamy tutaj sopranowych popisów, obecnych na przykład w pełnowymiarowym modelu Sonorous VI. Góra jest lekko wyłagodzona. Pozwala się cieszyć niezbędnym minimum wysokich tonów, ma ładne wykończenie detali  i sybilanty są raczej poskromione, ale zdarzają się. Pamiętajmy że to góra armaturowa, i ten charakter przetwornika czuć.

Średnica jest wymodelowana w taki sposób że słuchać górkę na jej niższej części, w zasadzie na stuku wyższego basu i niższej średnicy, precyzując, oraz jest też górka na wyższej średnicy. Więc mamy rodzaj wewnętrznej V-ki ale nie w całym paśmie tylko w jego środkowej części. Średnica posiada swój własny koloryt i w sumie nie umiem przyrównać jej do innego modelu dokanałówek. Jest specyficzna, ale daje się lubić. Wokale nie są specjalnie uprzywilejowane, choć średnica gra blisko. Ale widać to nie ten wokalowy zakres 2-4kHz tylko niższe lub wyższe części pasma środkowego grają nam blisko. Warto zaznaczyć że te słuchawki są bardzo bogate w średnicowy plankton. Od pierwszych dźwięków – dzieje się dużo w tym zakresie. Nagrania koncertowe są tego beneficjentem, podobnie jak symfonika. W starszych nagraniach usłyszymy za to sporo szumu. Średnica całościowo jest niezła, na pewno nie można się z nią nudzić, ale jej naturę trzeba poznać. To może być rodzaj relacji love or hate.

Tony niskie są  bardzo dobrze zintegrowane z pozostałą częścią pasma. Mają bardzo dobry zrównoważony charakter. Nie dominują, nie są też odchudzone. Świetnie dopełniają resztę tego co dzieje się w przekazie muzycznym. Nie są za twarde ani za miękkie. Dla mnie, subiektywnie, mogłoby być ich czasem nawet więcej. Mogłyby czasem zagrzmieć o ile nie skutkowałoby to utratą dobrej kontroli która jest w tym modelu per se…

Scena jest bardzo poprawna. Model F7200 ma bardzo dużą zdolność oddawania akustyki nagrań. Być może bliskie zlokalizowanie lica przetwornika względem bębenka usznego daje poprawę jakości w tym aspekcie. Pod kątem przestrzenności te słuchawki oceniam dość dobrze.

Porównując dwa bieguny prezentacji muzycznej, aby lepiej nakreślić perspektywę stylu F7200, mógłbym podać tutaj za przykład na jednym z nich Etymotic ET4XR (rec.) a na drugim Phonak Audéo. Pierwsze z nich są słuchawkami bardzo sprawnymi technicznie, z bardzo dobrą separacją i dynamiką, raczej rzetelnymi i neutralnymi. Phonaki natomiast to słuchawki grające bardziej miękko, osładzające wręcz. F7200 są po środku, podobnie jak szkoła brzmienia Westone. Czyli mamy tutaj konkretny styl gry, charakterystyczną barwą i fakturę które poza dźwiękiem jako takim okraszają cały odsłuch swoją wyraźną sygnaturą. Jest konkretna sprawność techniczna, ale ‚barwa’ odgrywa większą rolę.

img_9277

Słowa na koniec:

Pora wrócić do pytania co czyni ten model wyjątkowym? Co zwiastował sam producent? Mieliśmy otrzymać najmniejsze armaturowe słuchawki na świecie. Tak się stało, w moich dłoniach, a potem uszach znalazła się technologiczna perełka. Czy jednak udało się tutaj znaleźć złotą proporcję pomiędzy innowacyjnością a czystym sonicznym hi-fidelity? Wyzwanie przeto jest to karkołomne, nawet pomimo wielkiego postępu technologicznego. Na pewno całościowo jest to produkt wysokiej próby. Posiada wiele zalet użytkowych i stylistycznych, brzmienie jest bardzo dobre na wielu swoich obszarach. Model F7200 to przedstawiciel wysokiej ligi wśród dok’ów, ale model też nieco kompromisowy będący nieco w tyle za najlepszymi konstrukcjami marki Final Audio Design i o nieco zbyt specyficznym charakterze średnicy aby pretendować do bycia referencją. Bez wątpienia warto ich jednak posłuchać bo to model wyjątkowy.

Model F7200 lubię za:

  • bardzo wysoki poziom ogólny
  • grają muzykę od samego początku
  • ciekawy spektakl dźwiękowy
  • dobrą równowagę tonalną
  • uniwersalny charakter
  • umożliwiają regulację brzmienia (regulacja głębokością tipsów na korpusie)
  • wygodę
  • świetne wykonanie
  • dobrą prezentację przestrzeni w nagraniach
  • świetne akcesoria
  • genialne silikonowe etui
  • odpinany przewód
  • Made in Japan
  • dobrą jakość materiałów

Co wzbudza u mnie zastanowienie:

  • na poziomie technicznym brzmienia można spodziewać się nieco więcej w tym przedziale cenowym
  • słabe oznaczenie prawej słuchawki, co prawda wyczuwalne pod dotykiem ale zbyt delikatne
  • konwencjonalne korpusy, te większe śledzące kształt małżowiny, gwarantują lepsze umiejscowienie przetwornika od razu bez szukania tzw. sweet spotu.

Strona dystrybutora: Fonnex

Strona producenta: Final Audio Design

img_9265img_9271img_9278 img_9275 img_9273

Dodaj komentarz